logoŚmieszne żarty, kawały i dowcipy

Kawały o lekarzach

Witaj w kategorii "Kawały o Lekarzach" – miejscu, gdzie świat medycyny staje się sceną komicznych sytuacji i niezawodnych dowcipów! Nasza kolekcja to zbiór żartów, które przeniosą Cię do sali zabiegowej pełnej śmiechu i pozytywnej energii.

"Kawały o Lekarzach" to opowieści, które z humorem spojrzą na codzienne życie w środowisku medycznym. Niezależnie od tego, czy jesteś pacjentem czy pracownikiem służby zdrowia, nasza kolekcja dostarczy Ci chwil rozrywki i uśmiechu.

Przygotuj się na dowcipy, które zdobędą się na szczytach humorystycznych pulsów – od zabawnych sytuacji w gabinecie lekarskim po niezwykłe przypadki diagnoz. "Kawały o Lekarzach" to hołd dla tych, którzy potrafią zachować dystans i śmiać się nawet w obliczu wyjątkowo poważnych tematów.

Słowa kluczowe: kawały o lekarzach, humor medyczny, zabawne diagnozy, komiczne sytuacje w gabinecie lekarskim, śmieszne opowieści z szpitala. Gotów na dawkę śmiechu w świecie medycyny? Zapraszamy do kategorii "Kawały o Lekarzach"!

Kawały o lekarzach

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...

- No, weszły!

Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:

- Ale mam buciki odwrotnie...

Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!

Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:

- Ale to nie moje buciki....

Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!

Na to dziecko :

-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.

Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.

- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?

- W bucikach

Kawały o lekarzach

W czasie stosunku siostra dyżurna mówi do lekarza dyżurnego:
- Panie doktorze, pan to chyba jest anestezjolog!
- Zgadza się, skad pani to wie? - odparł lekarz.
Na to siostra:
- Bo nic nie czuję!

Kawały o lekarzach

Tato złamałam paznokieć! Mówi córka. A tata: No i?

Kawały o lekarzach

Blondynka dzwoni do kosmetyczki:

-Proszę pani, mam problem, mąż mi kupił krem borowikowy i teraz nie chce się zmyć.

-Ale to maseczka, czy krem?

-Nie, nie, krem

-Aha, krem borowikowy?

-Tak, tak. Podać firmę?

-Tak

-Ale to jest po angielsku. Łinay. ... e, znaczy Winiary

-Boże, to jest krem do ciasta, a nie do twarzy.

Kawały o lekarzach

Lekarz dzwoni w środku nocy do hydraulika, bo woda zalała piwnicę jego willi.
Hydraulik przybywa z ociąganiem. Staje na schodach, wrzuca do zalewającej piwnicę wody dwie uszczelki i mówi:
jeśli do jutra się nie poprawi, proszę zadzwonić

Kawały o lekarzach

U lekarza:
- Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?
- Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę.
- Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.

Kawały o lekarzach

Blondynka dzwoni do kosmetyczki:

-Proszę pani, mam problem, mąż mi kupił krem borowikowy i teraz nie chce się zmyć.

-Ale to maseczka, czy krem?

-Nie, nie, krem

-Aha, krem borowikowy?

-Tak, tak. Podać firmę?

-Tak

-Ale to jest po angielsku. Łinay. ... e, znaczy Winiary

-Boże, to jest krem do ciasta, a nie do twarzy.

Kawały o lekarzach

Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
- Co się pan tak skrada??