O małzeństwie
Witaj w kategorii "O Małżeństwie" – miejscu, gdzie humor i refleksja splatają się wokół jednego z najważniejszych aspektów ludzkiego życia. Nasza kolekcja to zbiór kawałów, anegdot i opowieści, które rzucają światło na różne aspekty małżeństwa, od codziennych sytuacji po trudniejsze wyzwania.
W "O Małżeństwie" odkryjesz śmieszne spojrzenie na życie we dwoje, pełne komicznych sytuacji, ironicznych spostrzeżeń i ciepłego humoru. To miejsce, gdzie każdy, niezależnie od stażu małżeńskiego, znajdzie coś, co skłoni go do uśmiechu i lekkiego wzruszenia.
Przygotuj się na podróż przez różne oblicza małżeństwa, gdzie codzienne radości i drobne perypetie stają się pretekstem do śmiechu. "O Małżeństwie" to przestrzeń, gdzie humor przyciąga, a opowieści związane z życiem we dwoje stają się źródłem rozrywki.
Słowa kluczowe: o małżeństwie, kawały małżeńskie, anegdoty, humor związany z życiem we dwoje. Gotowy na chwilę humoru, która przyniesie uśmiech na twarz? Zapraszamy do kategorii "O Małżeństwie"!
- Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, ze pan się niedawno ożenił, żona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak można się tak nieskromnie zachowywać.
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz i takie chopki pan z żona wyprawiasz po stole, wersalce, w całym mieszkaniu, ze od paru dni ludzie się gromadzą przed pańskimi oknami. Nie wstyd panu?
- Panie Kazimierzu, jak ja panu coś powiem, to pan ze śmiechu pęknie.
- ???
- Ja dopiero dziś rano wróciłem z Gdańska.
W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża:
- A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę?
- Tak jest.
- I to było powodem nieporozumień?
- Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.
- Powiedz mi, kochanie, za co Ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? - pyta żona
- Za poczucie humoru - odparł mąż.
Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek. Hotel wynajęli. I się zaczęło...
- Pierwszy dzień - kochali się całą dobę - facet szczęśliwy.
- Drugi dzień - jak wyżej - facet zadowolony.
- Trzeci dzień - seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma formę.
- Czwarty dzień - seks non stop - facet wkurzony, ale obowiązki trzeba spełnić.
- Piąty dzień - rankiem facet zsuwa się z wyra:
- Kochanie, idę do łazienki... - dyszy.
- Myć się będziesz, kochanie? - kokieteryjnie pyta ona.
- Nie, k**wa, konia walić!
Żona na darmo czekała na Fąfarę, który nie wrócił do domu na noc. Nazajutrz rano zniecierpliwiony Jasio wygląda przez okno. Nagle woła:
- Mamooo! Wraca tato. I ciągnie jeszcze pod rękę dwóch facetów.
Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą siedzi trójka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta żonę.
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak Cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak Cię odwiedzałam? Tak i Wania przyszedł na świat.
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż.
- A coś Ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi.
Facet wszedł do kibelka u siebie w domu, wziął telefon komórkowy i dzwoni na swój domowy, odbiera żona:
- Moja droga, kocham cię! - i się rozłączył, szybko wychodzi z klopa i do małżonki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaciółka... mmm... chciała o coś zapytać
Facet przychodzi do gazet zamówić ogłoszenie:
,,Zaginął ukochany kotek mojej żony-czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda- 5000 złotych!".
-Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
-Nie ma obawy, sam śmierdziela utopiłem.