O małzeństwie
Witaj w kategorii "O Małżeństwie" – miejscu, gdzie humor i refleksja splatają się wokół jednego z najważniejszych aspektów ludzkiego życia. Nasza kolekcja to zbiór kawałów, anegdot i opowieści, które rzucają światło na różne aspekty małżeństwa, od codziennych sytuacji po trudniejsze wyzwania.
W "O Małżeństwie" odkryjesz śmieszne spojrzenie na życie we dwoje, pełne komicznych sytuacji, ironicznych spostrzeżeń i ciepłego humoru. To miejsce, gdzie każdy, niezależnie od stażu małżeńskiego, znajdzie coś, co skłoni go do uśmiechu i lekkiego wzruszenia.
Przygotuj się na podróż przez różne oblicza małżeństwa, gdzie codzienne radości i drobne perypetie stają się pretekstem do śmiechu. "O Małżeństwie" to przestrzeń, gdzie humor przyciąga, a opowieści związane z życiem we dwoje stają się źródłem rozrywki.
Słowa kluczowe: o małżeństwie, kawały małżeńskie, anegdoty, humor związany z życiem we dwoje. Gotowy na chwilę humoru, która przyniesie uśmiech na twarz? Zapraszamy do kategorii "O Małżeństwie"!
Autobus wycieczkowy zbliża się do granicy.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony...
- No przecież - wścieka się kierowca. Pytałem czy kogoś nie brakuje.
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...
70-letni dziadek ożenił się z 18-latką.
- Dziadku, co Ty z nią będziesz robił za dziesięć lat?
- Jak to co? Wygonię staruchę!
Sąsiadka pyta sąsiadkę:
- Po co pani zainstalowała lusterko wsteczne przy telewizorze?
- To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń.
Pewne małżeństwo miało dwójkę dzieci: pesymistę i optymistę. Optymista cieszył się ze wszystkiego, a pesymista nie. Gdy nadeszły święta małżeństwo zaczęło zastanawiać się co im kupić pod choinkę. Zdecydowali, że pesymista dostanie kolejkę, a optymista końskie łajno. Gdy nadszedł ranek małżeństwo poszło sprawdzić czy podobały się prezenty.
- Co dostałeś?
- Jakąś tam głupią kolejkę - odpowiada pesymista.
- A Ty - rodzice pytają optymisty.
- Ja konika, ale mi uciekł.
Wpada rozwścieczony facet do domu i zaczyna żonę okładać. Ta przerażona krzyczy:
- Za co?
- Jakbym wiedział za co, to bym Cię chyba zabił.
Zamężna kobieta przyjmuje kochanka. Nagle do drzwi puka mąż. Ona nie traci głowy i wybiega do niego z wiadrem śmieci.
- Kochany - zaczyna przymilnie. Póki się nie rozebrałeś, proszę Cię, wynieś śmieci.
W czasie gdy mąż zajmuje się śmieciami, kochanek wychodzi niezauważony i myśli:
- Co za sprytna, inteligentna kobieta...
Kochanek staje na progu swego mieszkania, dzwoni... Otwiera mu żona z kubłem śmieci w rękach.
- Kochany - zaczyna przymilnie. Póki się nie rozebrałeś, proszę Cię, wynieś śmieci.
Mąż niesie śmieci na śmietnik i myśli:
- Co za leniwe babsko! Siedzi cały dzień w domu i nawet śmieci nie wyniesie.
- Dlaczego jest pan antysemita?
- Dwa lata temu jeden żyd spieprzył mi całe życie!
- O żesz w mordę, który to?
- Mendelsson.
- Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!
- Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!