Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy już weszła sklepowa mówi:
- Co pani tak długo otwierała te drzwi, przecież jest napis: ciągnąć.
Na to blondynka:
- Tak, ale nie pisze, w którą stronę ciągnąć.
Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!
- Dlaczego blondynka znęca się nad jabłkiem?
- Bo słyszała, że jest winne.
Dwie blondynki jadą do lasu po choinkę.Idą idą...Śnieg mają po kolana.
Na to pierwsza mówi-Wiesz co weźmy pierwszą lepszą z brzegu nawet jeśli będzie bez bombek