Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obca babą. Wybiega z sypialni, otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni, i w tym momencie mąż mówi:
- Ależ kochanie, nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę!
Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy:
- Zamknij się!!! Ty będziesz następny!!!
Przychodzi blondynka do sklepu AGD:
- Dzień dobry, poproszę ten telewizor.
- Przykro mi, blondynkom nie sprzedajemy.
Na drugi dzień blondynka przychodzi do sklepu w czarnej peruce.
-Dzień dobry, proszę ten telewizor.
- Przykro mi, blondynkom nie sprzedajemy.
- A skąd pan wie, że jestem blondynką?
- Bo to nie telewizor, tylko mikrofalówka.
Blondynka kupiła Fantę z zielonym kapslem.
Otwiera, patrzy - na kapslu napis:
"Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta - "Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta...
Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.