Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczynię (oczywiście blondynkę), która spóźniła się dwie godziny do pracy.
- Proszę się nie gniewać - tłumaczy się blondynka - ale jestem w
ciąży!
- Naprawdę? Od kiedy?
- No... Będą już jakieś dwie godziny...
Dwie blondynki oglądają mecz w TV. W pewnym momencie sędzia podyktował rzut karny. Niestety piłka trafiła w słupek.
- Zobacz, będzie strzelał jeszcze raz !- komentuje jedna z nich, widząc powtórkę.
- Eee, też mu się nie uda. Widać, że bierze rozpęd wolniej niż poprzednio!
Mówi chłopak do blondynki:
-Skarbie idziemy do kina?
Blondynka na to:
-Nie już tam byłam...
Dwie blondynki kupują prezent dla przyjaciółki.
Jedna mówi:
- Słuchaj, to może kupimy jej książkę?!
A druga na to:
- Nieeee, no co ty, książkę to ona już ma.