Facet wraca z lotniska taksówkÄ… i mówi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź pan na górÄ™, bÄ™dziesz Å›wiadkiem.Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idÄ… do sypialni. Tam, pod kocem, leży piÄ™kna kobieta. Mąż podbiega do Å‚ózka, Å›ciÄ…ga koc i miÄ™dzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyciÄ…ga pistolet i przystawia go do gÅ‚owy nieszczęśnika.- Nie zabijaj go! - mówi żona. On daje mi kupÄ™ kasy. PamiÄ™tasz nasze nowe auto? To on zapÅ‚aciÅ‚. PamiÄ™tasz nowÄ… wannÄ™ i dywan? To też on. Nasz nowy jacht to także za jego pieniÄ…dze...Facet oglÄ…da siÄ™ na taksówkarza i pyta:- Co by pan zrobiÅ‚ na moim miejscu?- Ja - mówi szofer - naciÄ…gnÄ…Å‚bym na faceta koc, bo siÄ™ jeszcze przeziÄ™bi.
- Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!!!
Żona telefonuje do przyjaciela męża:
- Jest u Ciebie mój stary?
- Jest już trzeci dzień.
- To chyba domyślasz się, po co dzwonię?
- Jasne! Śmieci trzeba wynieść.
CaÅ‚e życie szukaÅ‚em kobiety, która gotowaÅ‚aby jak moja matka. ZalazÅ‚em takÄ…, która pije jak mój ojciec.