Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta się tam znajomego:
- Można palić?
- Da się, spoko.
- Można pić wódę?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło.
- A dziewice są?
- Czyś ty zgłupiał ? Co ty? W żłobku jesteś?
-Mamo, mamo, widziałem Matkę Boską na plebani!
- Co ty opowiadasz, chyba masz gorączkę.
- Naprawdę! Ksiądz stał z nią w drzwiach i powiedział - " Matko Boska, idź stąd bo cię jeszcze ktoś zobaczy... ".
Jasiu przychodzi do domu z 2 kilogramami jabłek.
Zaskoczona mama pyta synka;
-Skąd masz te jabłka?
-Od siąsiada z ogrodu.
-On o tym wie?
-Oczywiście! Przeciesz mnie gonił!
Na lekcji przyrody nauczyciel mówi do uczniów:
- Małpa przez tydzień zjada tyle bananów, ile waży. Jasio:
- A skąd ona wie, ile waży?