Pani pyta na lekci dzieci czy ktoś ma jakieś zwierzątko małgośa podnosi rękę i mówi ja mam kotka
adaś mówi ja mam pieska a jaśo mówi (PROSZE PANIĄ PROSZE PANIĄ) TAK JAŚIU JA MAM KURE
A PANI NA TO NAPRAWDE JAŚO TAK PROSZE PANIĄ W LODUWCE
Pani pyta dzieci,chciały by zostać,gdy dorosną.
Prawie wszystkie chcą zostać biznesmenami,aktorami i kosmonautami,tylko Jasiu oświadcza,że będzie świętym mikołajem.
-A to czemu?-pyta zdziwiona pani.
-Bo będę pracował raz w roku... :)
pani pyta dzieci na lekci jakie oddawaią odgłosy zwierzęta pszemek podnosi rękę i mówi kotek miau miau miau karolinka mówi a baranek me me me me me a pani pyta jaśa a ty jaśu powiedz mi jak robi pies a jaśo piesek mówi a pani pszeciesz psy nie mówioł a jaśo na to a jak mojego tate złapał pies to powiedział gleba kur...... ręce za siebie
Jasio poszedł z ojcem do cyrku. Podczas tresury słoni, pyta:
- Tato, co to jest to długie, co zwisa słoniowi pod brzuchem?
- To jest penis słonia, Jasiu.
- Dziwne. Gdy rok temu byłem tu z mamą powiedziała, że to nic.
- No cóż, synu, skoro mama ma takie wymagania...