Jasiu dostał nowy rower.
Idzie z mamą poćwiczyć na boisku. Jasiu jezdzi i woła:
-Mamusiu umiem jezdzic bez jednej ręki.!
Po 5 minutach:
-Umiem jezdzic bez dwoch rąk!
Po chwili niewyraznym głosem:
_Umiem jezdzic bez zębów. !
Siedmiolatka powiedziała rodzicom, że Jasiu pocałował ją dziś w obecności całej klasy.
- Jak to się mogło stać? - zdziwiła się matka.
- To nie było proste - przyznała młoda dama - ale trzy koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać.
- Jaki śliczny z ciebie chłopiec! - wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci...
- Spodnie po bracie i buty po siostrze! - dodaje Jasiu
Babcia mówi do Jasia:
- Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola.
- A kiedy?
- Dawno temu.
- Bardzo dawno?
- Bardzo.
- Gdy byłaś jeszcze małpką?