- Mamusiu, czy ty mnie kochasz?
- Tak, bardzo.
- To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens, gdzie tu logika?!
Podchodzi dyrektor i pyta się:
- Co się stało, Jasiu?
- No bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w tym smrodzie...
nauczyciel pyta jasia:-ile masz lat? -niewiem -ile jest gwiazd na niebie? -niewiem -czym twoja babcia wałkuje ciasto? -niewiem -czym twój dziadek walczył na wojnie? -niewiem. przychodzi jasiu do domu i pyta się mamy:-ile mam lat? -9 -ile jest gwiazd na niebie? -sto tyśęcy nieskończoności -czym moja babcia wałkuje ciasto? -wałkiem -czym mój dziadek walczył na wojnie? -karabinem maszynowym. na następny dzień jaśu przychodzi do szkoły nauczyciel pyta się ponownie:-ile masz lat? -sto tyśęcy nieskończoności -ile jest gwiazd na niebie? -9 -czym twoja babcia wałkuje ciasto? -karabinem maszynowym -czym twój dziadek walczył na wojnie? -wałkiem.
Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Żydem? Mama odpowiada Żydem, tak jak ja. Później Jasiu idzie do taty i pyta się kim ja jestem Cyganem, czy Żydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu przypier..... czy się targować.